Home

Advertisement

Customize
Biruta Jankiewicz
20 November 2009 @ 10:28 pm
... nawet seks uprawiamy, wprowadzając w życie dyskurs literatury erotycznej i podręczników seksualnych.

- Posłuchaj mojej rady, synu - kontynuował. - Nie zestarzej się.

Miała wtedy - tak jak i teraz - nieskomplikowane podejście do miłości fizycznej, traktowała seks jak zdrowie i odprężające ćwiczenie porównywalne z jazdą konną lub pływaniem na fali.

Ludziom religijnym zazdroszcze wiary, a jednocześnie drażni mnie ona. Badania pokazują, że mają oni dużo większe szanse na szczęśliwe życie niż ci, których światopogląd jest całkowicie świecki - można zrozumieć, dlaczego. W życiu każdego pojawia się smutek, cierpienie, rozczarowania i dużo łątwiej jest się z nimi pogodzić, jeśli się wierzy, że istnieje kolejne życie, w którym obecne niedoskonałości i niesprawiedliwości zostaną zrekompensowane; dzięki temu perspektywa śmierci również staję się dużo mniej przegnębiająca. Dlatego zazdroszczę ludziom wierzącym. Oczywiście nie ma solidnych przesłanek dla ich wiary, nie można jednak o tym wspomnieć, nie wydając się przy tym osobą niegrzeczną, agresywną i arogancką lub wręcz atakującą ich prawo do szczęścia. Dlatego drażni mnie religijność, nawet wśród moich najbliższych, zwłaszcza wśród nich, gdyż niemożność obiektywnej dyskusji na temat religii jest wtedy najbardziej odczuwalna.

..."Bo wiem - powiedziała - jakim siedliskiem ateizmu jest ten wasz wydział teologii".

...sztuka współczesna w ogromnej mierze wspiera się na olbrzymim rusztowaniu dyskursu, bez którego po prostu zawaliłaby się i nie odróżniałą w żaden sposób od śmieci.

- Obawiam się, że nie mógłbym nigdy zaufać osobie, któa w książkach z biblioteki zostawia po sobie trwałe ślady.

Jest jeszcze dobra wiadomość: przeciwutleniacze w czerwonym winie mogą zapobiegać utracie komórek rzęsatych.

Było za to wiele światecznych reklam viagry - "Daj jej prezent, który naprawdę doceni!" "Nałąduj się na przerwę świąteczną". Ciekawe, co wymyślą na następne duże święto - "Zmartwych-wstań na Wielkanoc"?

...co poprawiło wszystkim nastrój, jak to zwykle bywa z pierwszym drinkiem dnia.

Czy my kiedykolwiek jesteśmy szczęśliwi w pełni, całkowicie? Jeśli tak, to nie długo.

Auschwitz. ... Wydaje mi się, że jest coś niewłąściwego w tworzeniu muzeum, atrakcji turystycznej, z miejsca, gdzie dokonywano tak niewyobrażalnych potworności.

...ale czym ostatecznie jest modlitwa, jeśli nie życzeniem - ... - a życzenie to rzecz ludzka.

"... Śmierć może nas tylko zabić, nic więcej" (z fragmentu dziennika Bruce'a Cummingsa)

Jak powiedział Wittgenstein, "śmierć nie jest wydarzeniem w naszym życiu". Nie można jej doświadczyć, można tylko patrzeć, z różnym stopniem współczucia i strachu, jak dotyka innych, ze świadomością, że kiedyś to samo przytrafi się również nam.

... prawda jest taka, że wcale nie chcemy zamawiać śmierci, w żadnym kształcie w żadnej formie, chyba że mamy skłonności samobójcze. (Piloci samobójcy dla wszystkich.) Można by powiedzieć, że same narodziny są wyrokiem śmierci - podejrzewam, że jakiś wygadany filozof już to kiedyś powiedział - jest to jednak przewrotna i niepotrzebna myśl. Lepiej smakować życie i starać się cenić mijający czas.
 
 
Biruta Jankiewicz
Każdy sos jest dobry, kiedy człowiek czuje głód.

- Co się stało z podłym wezyrem?
- Wyjechał do Francji, gdzie mieszkają wszyscy zazdrośnicy.

... bez względu na to, jak dobra jest historia, dużo zależy od sposobu, w jaki się ją opowiada.

Cóż takiego tkwi w niespełnionej miłości, że jej płomienie przemieniają się w ogień piekielny?

"Wszystkie smutki można znieść, gdy ujmie się je w historie lub opowie o nich historie" Isaak Dinesen, cytowany przez Hannah Arendt w Kondycji ludzkiej.

Czy przeznaczenie nie jest niczym innym jak wyborem, którym w swoich czynach człowiek się kieruje? Czy przeznaczenie nie jest oczekiwaniem na nas samych?

Dlaczego patrzenie za siebie zawsze źle się kończy?

..."przecież te dziewczęta wcale nie należą do chrześcijan", odparła mu:
- Podobnie jak Jezus.

- Zwariowałeś? - wrzasnęła. - Ten człowiek leczy moją córkę, a ty chcesz go zabić? Może zamiast tego poszedłbyś zabić jakiegoś ministra albo kogoś w tym rodzaju?

- Za dużo czasu spędzasz w samotności - powiedział ojciec. - I dlatego coraz trudniej ci tolerować innych ludzi.

- Wiesz, smutek bardzo przypomina strach, to prawie to samo - powiedziałą. - Można by pomyśleć, że powinniśmy umieć przywyknąć do smutku, jednak to nigdy się nie udaje.

- Nie wiem, jak dalej żyć z taką hańbą - powiedział Otman.
- Ćwicz - odpowiedziała Łajla.

Zmiana jednego gatunku w inny jest trudna, wymaga czarów, umiejętności i skomplikowanych mikstur. Ale odzyskanie pierworodnej postaci to łatwizna, potrzeba jedynie czystej, szczerej miłości w najprawdziwszej postaci.

- Nigdy, przenigdy nie okłamuj ludzi, a już z pewnością własnych rodziców. Kłamanie jest złe. Dyskrecja to co innego. Upadłeś, prawda? Możliwe, że ktoś cię popchnął, ale tak czy siak upadłeś. Włąśnie to im powiemy. Nie zdradzimy im wszystkiego, dla ich włąsnego dobra. Nie chcemy, żeby niepotrzebnie się zamartwiali.

Były tam zawsze, lecz podobnie jak większość ludzi, nigdy nie zwracałem na nie uwagi.

... Bejrut ukazał mi się od strony swoich mieszkańców. Bierzesz różne grupy, rzucasz je na kanapę, gotujesz na wolnym ogniu przez tysiąc lat, nieustannie dodając kolejne dziwne plemiona, dusisz jeszcze przez kilka tysięcy lat, przyprawiasz religią, a w końcu otrzymujesz cudowną bałąganiarską potrawkę, która mimo wszystko smakuje wybornie i egzotycznie, bez względu na to, ile razy się nią uraczysz.

... we wszystkich wspaniałych historiach zakończenia nie ma tam, gdzie się go spodziewasz.

Dawniej emigranci wracali z torbami pełnymi pięknych rzeczy, pieniędzy i biżuterii. Zbijali fortunę za granicą i wracali, by żyć jak mężczyźni. Dzisiaj wszyscy wyjeżdżają, ale nikt nie wraca. Na pana miejscu też bym nie wrócił, nawet na ślub.

Zawsze gdy była pod presją, gdy czuła, że walczy sama przeciwko całemu światu, przede wszystkim skupiłą się na tym, by wyglądać jak najlepiej.

- ... Przyjechałeś w dżinsach na ślub włąsnej siostry. Dokąd zmierza ten świat?

Z kolei Fatima po fiasku swojego pierwszego małżeństwa obrała inną drogę. Mierzyłą coraz wyżej, wymieniała mężów na lepsze modele.

- ... Może nie jestem najcnotliwszą z dziewić, lecz dziwki robią to za pieniądze.

- ... Dziwka to niezbyt trafne określenie. Zbyt wyświechtane.
- Racja - przyznała Fatima. - Niewiele mói o talencie.

Czy muszę przypominać, że chciwość zawsze ma fatalne skutki?

"Człowiek jest nadzwyczajnym gawędziarzem. Jego poszukiwanie celu, przyczyny, ideału, misji i tak dalej jest w wielkim stopniu poszukiwaniem fabuły i wzorca w rozwoju historii jego życia - historii, która w gruncie rzeczy pozbawiona jest znaczenia i wzorca". Eric Hoffer, The Passionate State of Mind.

"Literatura to najprzyjemniejszy sposób ignorowania życia" Fernando Pessoa, Księga niepokoju.

Na początku najlepszych historii zawsze pojawia się kobieta.

Poprawę sytuacji kobiet uważał za najważniejsze zadanie libańskiego mężczyzny i trzymając się takiego credo, zamierzał zrobić specjalizację z ginekologii.

- Zobacz - powiedział wuj. - W każdej opowieści w chwili największych kłopotów zjawia się anioł, który pomaga bohaterowi.
- Tylko że to nie jest żadna opowieść - odpowiedział mój ojciec.
- Oczywiście że nie. To życie. W prawdziwym życiu zjawia się więcej niż jeden anioł. Przybywa dwóch albo i trzech. Do diabła, czasami zjawia się całą armia aniołów.

Rzeczywistość nigdy nie sprosta naszym pragnieniom. Aby jedno odpowiadało drugiemu, opowiadamy sobie historie.

-... Nie bądź taki zwiedzony. Bez wątpienia był bohaterem marketingu. Bajbars skonsolidował siły i stworzył kult własnej osoby dzięki opłacaniu, przekupywaniu i zmuszaniu armii hakawatich do rozpowszechniania opowieści o jego męstwie i pobożności.

Historia króla jest historią jego ludu, lecz jak dotąd, niestety, żaden król nie zrozumiał tej prostej prawdy.

... wydarzenia mają niewiwlkie znaczenie w porównaniu z naszymi opowieściami na ich temat. Wydarzenia w zasadzie się nie liczą, jedynie historie o tych wydarzeniach mają na nas wpływ. Możliwe, że ja i mój ojciec zgromadziliśmy wiele wspólnych doświadczeń, lecz - jak nieustannie się przekonywałem - rzadko dzieliliśmy z sobą historie na ich temat. Nie potrafiliśmy słuchać się nawzajem.

Nigdy nie wkłądaj ubrań, które są dla ciebie za duże, chyba że zamierzasz do nich dorosnąć.

Nigdy nie sięgaj po życie, które jest dla ciebie za duże. Albo sama urośniesz, żeby je wypełnić, albo musisz je skurczyć, żeby zaczęło do ciebie pasować.

Rzeczywistość zawsze wprawia mnie w osłupienie.

Pośmiertne rytuały miały za zadanie wyczerpać człowieka tak bardzo, by zapomniało smutku.

- ... Myślałam, że godność to powszechna cecha ludzka.
- Wcale nie, kochanie. Godność to najrzadsza z ludzkich cech.

Zawsze wyobrażałem sobie depresję jako wykańczającą bakterię i poczułem zbliżający się smutek, który pożera wnętrzności. Pomyśl o czymś przyjemnym...

... żaden dzień nie trwa tak długo, by nie mogło go zakończyć zapadnięcie nocy.
 
 
Biruta Jankiewicz
09 November 2009 @ 09:21 pm
Паспрачалася з сяброўкай на бутэльку Порто, што ў гэтым семестры напішу экзамен па мікраэканоміцы на магістэрцы ў нашага сябра на ўніверы дзе працую прынамсі на тройку. Вучыць яе родную і так і так - так што паспрабую зараз :)
Усё ж такі капец як розніцца сур'езная адукацыя ад балтаўні, якая ў мяне на ўніверы, дзе вучуся і, канешне, ад той, што была ў мяне ў Беларусі...
 
 
Biruta Jankiewicz
04 November 2009 @ 07:20 pm
Życie to conto, rachunek - odzywa sie drzemiący w nim bankowiec. - to nieokreślona liczba cennych dni, z których człowiek może podjąć jednorazowo tylko jeden. Depozyty nie są przyjmowane.

Nie zlicze ile należnych mi dni zużyłem na sen. Mijały jeden po drugim, a ja głównie wyczekiwałem ich końca. Ludzie często tak robią, znajdują sobie bezpieczne miejsce, aby przeczekać. Za każdym razem, gdy rozmyślałem o swojej sytuacji, rozważałem, co czuję i czego chcę, nic mnie nie poruszało, nic nie miało większego znaczenia. Leniłem się. Życie przeciekało mi przez palce, a ja ciągle wlokłem się dwa kroki z tyłu, sempre due passi indietro. Fatalita. Los. Było mi łatwo, bo nie podejmowałem ryzyka. Wszystko jest czyjąś winą lub zasługą. Teraz kończę z wyczekiwaniem - tłumaczy, jakby przemawiał do kogoś w ostatnim rzędzie widowni.

Cokolwiek zrobiłam, kimkolwiek byłam, stanowiło zaledwie przygrywkę do teraźniejszości.

Przede wszystkim płaczę z radości i zdumienia, nie z bólu. Wzrusza mnie zawodzenie trąbki, ciepły oddech wiatru, brzęk dzwonka zagubionego jegnięcia, dym z wypalonej świecy, światło poranka, mrok, poświata ognia. Piękno codzienności. Płaczę, bo życie uderza do głowy. I trochę dlatego, że zbyt prędko umyka.

Wiesz, chciałem, żeby ktoś mi śpiewał, ale teraz wiem, że wolę śpiewać tobie.

Ważne, że teraz zmierzają do celu, tak jak my.

Zupełnie jakbym już był twoim mężem, jakbyśmy byli małżeństwem od zawsze, ale ty się gdzieś zgubiłaś. Chyba nawet nie ma potrzeby, żebym cię prosił o rękę. Lepiej będzie, jeśli poproszę, abyś nie zgubiła się ponownie. Trzymaj się blizko, bardzo blizko mnie.

Zbyt często sami komplikujemy sobie życie. Dlaczego musimy je ściskać, gryźć i roztrzaskiwać o to, co arbitralnie uznaliśmy za wielką potęgę rozsądku? Gwałcimy niewinność istoty rzeczy w imię racjonalności, dzięki czemu możemy bez przeszkód błąkać się w poszukiwaniu namiętności i emocji. Niech to, co nie wyjaśnione, pozostanie nietknięte.

Wyzwania są codziennością każdego, ale jeżeli w młodości nauczysz się stawić im czoło, walczyć z demonami, czy wreszcie potrafisz przetrzymać je albo im iciec, życie okazuje się litościwsze.

Nawet jeżeli coś jest naszą mocną stroną, inni dopatrują się w tym słabości.

Dom, łądny samochód, nawet kraj pochodzenia nie były przecież mną. Mój wewnętrzny azyl oraz moje emocje to doświadczeni podróżnicy, zawsze zabierali się ze mną, dokądkolwiek pojechałam.

Historia pośredniczki wydaje mi się niesmaczną mieszanką banalnej zazdrości i szczerej troski. Ta kobieta nie zna Fernanda, myśle. To, że ja również go nie znam, wydaje się bez znaczenia.

Ale wróćmy do pytania, dlaczego muszę się spodziewać, że to, co uważam za całkowicie jasne, okaże się bolesne lub miętne.

Nie mam wrażenia, że oto pojawiłą się na horyzoncie nowa perspektywa, lecz czuję, że widzę pierwszą i jedyną perspektywę, która od zawsze byłą moim przeznaczeniem, w której nie muszę zawierać kompromisów ani wprowadzać zmian.

Życie było proste i słodkie w tych ulotnych chwilach, w których babcia trzymała mnie za rękę, kiedy była tak blisko, że czułąm jej zapach. Nadal takie jest.

- Chwyś tę miłość obiema rękami i mocno trzymaj. Jeśli w ogóle przychodzi, to tylko raz w życiu.

- Jeżeli to miłość, jeżeli istnieje choćby cień prawdopodobieństwa, że to prawdziwa miłość, to nad czym się zastanawiasz? Ile cię będzie kosztowało poznanie prawdy na włąsnej skórze? Za dużo? Wszystko? Teraz, gdy miłość przyszłą do ciebie, czy mogłąbyś wyobrazić sobie, że się od niej odwracasz, dla czegoś lub dla kogoś?

- Ty będziesz spokojna nawet w piekle. Zaczniesz tam gotować, piec i zmieniać wystrój wnętrza. Sama jesteś swoim własnym spokojem. Nie pojawił się wraz z Fernandem ani nie zniknie z jego powodu.

Domy są łatwiejsze do znalezienia niż cudowni nieznajomi, tak mi się wydaje.

W życiu nie ma nic dla tych, którym brakuje odwagi.

Pragnie postępu bez wprowadzania zmian.

Zastanawiam się, dlaczego kilka centymetró nad miłością zawsze unosi się delikatne pragnienie zemsty.

Prawdziwa Wenecja kryje się tuż pod jej sztuczną fasadą. Myślę, że ze mną jest podobnie. Aby dostać się do serca Wenecji, trzeba wykazać odrobinę odwagi.

Żaden ból tego świata nie jest silniejszy od czułości.

Czuję się zduszona tą północną pozą bella figura, koniecznością zachowywania pozorów, hamowaniem spontaniczności i prowadzeniem niezbędnej, fałszywej gry, którą Włosi nazywają elegancją. Zgodnie z nią należy przestrzegać całej listy powszechnie aprobowanych, wyselekcjonowanych pytań i odpowiedzi.

Wiejska estetka w kamizelce z bobrowego futra pyta mnie, kto poza Friulijczykiem zdołałby wytrzymać smród spoalonej kapusty.
- I Friuliani sono praticamente slavi, sai. Friulijczycy to praktycznie Słowianie, sama pani rozumie - zdradza.

...i spytał, z jaką dziewczyną wolałbym się ożenić - z taką, która lubi chłopców grających w bilard, czy raczej z taką, która lubi chłopców czytających Dantego. Fernando zapytał go, dlaczego nie mógłby ożenić się z dziewczyną, która lubi bilardzistów czytających Dantego. Massimiliano oświadczył, że to niemożliwe, więc Fernando oznajmił, że wolałby dziewczynę, która lubi chłopców czytających Dantego, rzecz jasna. Massimiliano przyjrzał mu się uważnie i spytał: "Nie sądzisz, że powinieneś zacząć przygotowywać się na spotkanie z nią?".

... aż dziw bierze, jak niektóre rozmowy albo zdarzenia utrwalają się w pamięci, podczas gdy tyle innych roztapia się niczym kwietniowy śnieg.

Życie we dwoje nigdy nie oznacza, że wszystko dzieli się na pół. Trzeba na zmianę dawać i brać, raz więcej, raz mniej.

...zastanawiam się, ile życia mi jeszcze zostało, zanim umrę od biernego palenia.

... we Włoszech przez pół roku wszystko może się zmienić. Jesteśmy państwem w ciągłym ruchu. Zmienia się rząd, zmieniają się trenerzy pilkarscy, wszystko się zmienia i jednocześnie nie zmienia się nic.

Fernando zapala papierosa pod znakiem zakazu palenia.

Tak bardzo pragnęłabym rozdać okruchy tego dnia niczym bochenki ciepłego chleba.

Sami tworzymy włąsne szczęście. To my jesteśmy radością i dokądkolwiek pojedziemy, nasze życie niewiele się zmieni.

Jakże zadufany w sobie musiał być ten człowiek, który wyśnił sobie tę świątynię, uznał, że może ją wznieść, a następnie to uczynił.

Oto kwintesencja włoskości, w której kultura łączy się ze społecznym i matematycznym absurdem.

... nasze życie nie jest zależne od jednego miejsca, jednego domu, jednej pracy.

Jeśli ośmielimy się patrzeć uważnie, możemy ujrzeć znacznie więcej.

...ośmiel się kochać, mów sobie prawdę, odważ się na zachwyt.
 
 
Biruta Jankiewicz
03 November 2009 @ 04:08 pm
Усё ж такі хренова быць спаза... У дадзеным выпадку спаза Еўразвязу. З-за гэтых долбаных працэдураў з атрыманьнем карты пабыту здаецца зноўку не паеду ў файную камандзіровачку. У мінулы раз пралёт быў з Прагай, зараз Брусэль... І зараз блін - канферэнцыя па маёй тэме да таго ж... Адчуваю сябе як у клетцы...
 
 
Biruta Jankiewicz
01 November 2009 @ 12:17 pm
Ну вось - у родным горадзе (па неафіцыйных дадзеных) памерла 3 чалавекі ад чарговай мутацыі грыпу... А там мама і большасьць сяброў...
Tags:
 
 
Biruta Jankiewicz
17 October 2009 @ 01:58 pm
Гара працы, а я чытаю кніжку пра каханьне... Ці гэта ўнутраная гармонія, ці тэмпература даўно не спадала :)
 
 
 
Biruta Jankiewicz
15 October 2009 @ 02:00 pm
Карацей я тыпа хварэю, таму не паеду ў Познань замест Рэктар. Ніхто не паедзе, а ўнівер хіба заплаціць за пяцізоркавы гатэль. Сумна - але што я магу зрабіць, калі хварэю (да іспыта мне трэба рыхтавацца калі шчыра і хочацца выспацца хоць на выходных).

А яшчэ мне сеньня павесілі ў кабінеце дошку для магніцікаў. ну і маркерамі маляваць на ёй можна :) Ужо ёсьць кот, авечка і алень :) Было б больш, калі б не ўсе так сур'езна да сябе ставіліся :)
 
 
Biruta Jankiewicz
14 October 2009 @ 08:00 am
У Варшаве ідзе beautiful сьнег :)
 
 
Biruta Jankiewicz
13 October 2009 @ 08:53 pm
Хварэю, маю дэдлайн праекту праз два тыдні і экзамен да якога яшчэ не рыхтавалася праз тыдзень. І яшчэ замест рэктар еду на канферэнцыю на выходныя ў зусім іншы горад (абяцалі мне два вольныя дні за гэта перад іспытам). Галоўнае - што нічога не напружвае, толькі спаць вельмі хочацца...
 
 
 
Biruta Jankiewicz
29 September 2009 @ 03:22 pm
Poll #1464018 Шчырасьць і стэрэатыпы
Open to: All, detailed results viewable to: All, participants: 3

Ці часта ловіце сябе на думцы, што сацыяльныя стэрэатыпы перамагаюць у гульні са шчырасьцю сабе?

View Answers

Пару разоў на месяц
0 (0.0%)

Бывае
1 (33.3%)

Не - сацыяльныя стэрэатыпы - гарманічная частка мяне
1 (33.3%)

Хто зьдзесь?
1 (33.3%)

 
 
Biruta Jankiewicz
28 September 2009 @ 11:16 am
Poll #1463487 Арэлі
Open to: All, detailed results viewable to: All, participants: 5

Праходзячы падчас прагулкі позна ўвечары з дзеўчынай ля пляцоўкі з арэлямі ці мужчына захоча на іх пагушкацца залежыць ад:

View Answers

ягонага ўзросту
0 (0.0%)

асяродку, у якім ён выхоўваўся
0 (0.0%)

ягонага агульнага стану (не)зануднасьці
4 (80.0%)

яшчэ нечага (найлепей удакладніць у каментарах)
1 (20.0%)

 
 
Biruta Jankiewicz
12 September 2009 @ 12:02 pm
Кожная культура - гэта проста матрыца. Але выходзячы па-за яе не адчуваеш сябе зусім утульна, хоць і ведаеш што ў гэтай няўтульнасьці значна больш праўды. Таму пытаньне ці ўвогуле выходзіш калі non-stop адносіш свае думкі і дзеяньні да гэтай культуры...
 
 
 
Biruta Jankiewicz
30 July 2009 @ 09:05 pm
І яшчэ хачу ў горы. І каб людзей было вееельмі мала навокал. І каб забыць падзарядку да тэлефона...
 
 
Biruta Jankiewicz
22 July 2009 @ 12:51 pm
Праз пару дзен у мяне будзе новенькі, злёгку папсовы тэлефончык :) Ніколі ня думала што нешта падобнае можа радаваць :)
 
 
 
Biruta Jankiewicz
17 July 2009 @ 06:27 pm
Сеньня каля 12 у Варшаве прайшоў недзе 20 -хвілінны лівень. Затапіла нават некаторыя станцыі метро (і зараз яны зачыненыя - метро ходзіць толькі кавалкамі). Ц маім універы таксама калюжына на цэлы дзядзінец. Вось дожджык :)
 
 
 
Biruta Jankiewicz
12 July 2009 @ 03:06 pm
Штотыдзень выратоўваю адну божую кароўку, якіх бачу на асфальце. Ну пераношу іх проста на траву. Пры гэтым кожны раз думаю пра адзін расказ, якія я ў школе яшчэ чытала з нейкай кніжкі майго бацькі - нават не памятаю што гэта было дакладна. Там вось чэл растаптаў бабачку калі перамешчаны быў стагодзі назад і калі вярнуўся ў свой час - колеры былі іншыя. Я вось думаю калі кагосьці выратоўваеш у нас час - ці гэта паўплывае на нешта, ці не - бо і так жа нехта яе бедную растопча альбо пераедзе - толькі які тыдзень пазней...
  
 
 
Biruta Jankiewicz
10 July 2009 @ 10:40 pm
Харошыя справы распрадажы :) І сяброўкі з якімі прыкольна шопінг рабіць :)
 
 
 
 
 
 

Advertisement

Customize